piątek, 17 marca 2023

[15] Umiesz liczyć? Licz na siebie!

POZIOM: 2 (700/1600 PD) (0/100 PM)

____________________________________________________

 

Autor obrazka: snowylaika (lineart), właścicielka postaci (kolory, modyfikacje lineart’u)

Imię: Leloo (czyt. Lelu), przez niektórych skracane do Loo (czyt. Lu). Brat pieszczotliwie mówi też na nią „Biszkopcik”, nawiązując do koloru jej futra

Wiek: 3 lata

Płeć: samica

Gatunek: W przypadku Leloo to ciężka kwestia, gdyż jest ona czymś na kształt hybrydy. Najbardziej upodobniła się do kota, lecz posiada też cechy charakterystyczne dla owada, konkretniej ćmy. Zarówno ona jak i inni jej pokroju nazywają się alseidami.

Profesja: Uczennica druida, uczennica magii ognia

Pochodzenie: Królestwo Hostotsu jest sporym ugrupowaniem pewnych istot, które same siebie określają mianem alseid. Oznacza to tyle, że członkowie tej społeczności stanowią połączenie wilka z jakimś owadem. Zamieszkują niezwykle gęstą puszczę, w dzień spowitą w półmroku, a swoje siedliska zazwyczaj zakładają w dziuplach drzew, w ich koronach lub wysoko położonych jaskiniach. Alseidy znane są ze swojego oddania przyrodzie oraz ze swoich świetnych druidów, zielarzy, magów czy medyków. Niestety, gatunek ten nie jest szczególnie wytrzymały i silny fizycznie, toteż stanowią łatwy cel dla innych, większych drapieżników. Aktualnym przywódcą jest alseida w podeszłym wieku imieniem Ibai, a po jego śmierci władzę przejmie jego bratanica, Izolda. Prócz tego ważną rolę we wszelkich decyzjach dotyczących królestwa pełni starszyzna. Alseidy są niezwykle tajemnicze i stanowią zagadkę dla innych gatunków. Są nieufne i trudno nawiązać z nimi trwałą, głęboką więź, jednak są z reguły istotami lojalnymi oraz zdolnymi do wszystkiego, aby obronić swoich bliskich. Są tolerancyjni względem innych kultur, lecz nie pozwalają, aby wpływały one na ich zwyczaje, do których są tak ściśle przywiązani, a już szczególnie dba o to starszyzna. Ze względu na swoje lekkie odcięcie się od świata alseidy nie zdają sobie sprawy z istnienia ludzi oraz potworów nawiedzających tereny Drzewa Istnień, co jednak nie oznacza, że są w pełni bezpieczni.

Osobowość: Leloo to istota dla wielu dziwna nie tylko z wyglądu, ale i z charakteru. Izolacja za szczeniaka nie wpłynęła najlepiej na psychikę Loo, choć trzeba jej przyznać, że na ten moment nie radzi sobie najgorzej. W dalszym ciągu jednak nawiązywanie nowych znajomości i ich utrzymanie nie jest jej mocną stroną.

Ta alseida sprawia wrażenie osoby, która niezbyt interesuje się cudzymi uczuciami, a znajomości zawiera, aby mieć z niej jakieś korzyści. Cóż, jest w tym trochę prawdy, gdyż została nauczona, że aby dbać o to, co kocha musi czasem wykorzystać innych. Nigdy jednak nie kryje się ze swoimi prawdziwymi zamiarami, ponieważ kłamstwa nie są jej mocną stroną, zdecydowanie bardziej woli coś zyskać na zasadzie „przysługa za przysługę”. Możesz więc być pewny, że cokolwiek by ci powiedziała będzie to jej szczera opinia, niezależnie czy mowa tu o pochwałach, czy krytyce. Sama nie ma nic do bolesnej szczerości u innych nawet, jeśli prowadzi to do krytyki jej osoby. Przysłuchuje się jej z dziwnym opanowaniem, nieraz przyznając rację, lub odpowiada sarkazmem czy ciętą ripostą. Nie lubi okazywać złości, gdyż nie chce dawać satysfakcji drugiej osobie. Generalnie w obcym towarzystwie jest mało wylewna w uczuciach, a ewentualne pozytywne emocje jakie czasem okazuje są najczęściej zwykłą ironią. Warto jednak zaznaczyć, że wie, kiedy może pozwolić sobie na tego typu zachowanie, a kiedy powinna wypowiadać się nieco uprzejmiej i z szacunkiem.

Wbrew temu, czego została nauczona zdarza jej się z kimś zaprzyjaźnić bez patrzenia na korzyści jakie taka znajomość może jej przynieść. Nie ma tu żadnej reguły, jeśli postać wyda jej się w jakiś sposób interesująca zostanie przy niej na dłużej. Przez wcześniej wspomnianą izolację jest osobą ciekawą świata i lubi poznawać nowe rzeczy czy mechanizmy sterujące życiem innych postaci, których ona nie posiada i widzi je po raz pierwszy. Aby zaspokoić swoją ciekawość jest zdolna do nagięcia pewnych zasad nie tylko po to, aby poznać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Po prostu lubi drażnić innych, zwłaszcza obcych, i zawsze czerpie z tego dziwną satysfakcję. Sama jednak nie mówi za wiele o swoich cechach wyglądu, które innym wydają się specyficzne, czy też pochodzeniu. Odpowiada zawsze krótko, zwięźle i na temat i ze znudzeniem zawsze słucha, gdy ktoś owija w bawełnę.

Choć do osiągnięcia upragnionego celu zdarza jej się wykorzystać inne jednostki Leloo postrzegana jest przez otoczenie jako bardzo samodzielna oraz zaradna istota i właśnie na takim wizerunku bardzo jej zależy. Wszystko najchętniej zrobiłaby sama dlatego też zazwyczaj nie cieszy się z faktu, że raz na jakiś czas musi użyć kogoś by osiągnąć upragnioną korzyść. Za żadne skarby tego świata nie poprosi nikogo o pomoc, uważając to za uwłaczające. Inaczej sprawy się mają, gdy to inni przychodzą do Loo po pomoc. Co wtedy? Cóż to zależy. Jeśli akurat ma dobry humor, a potrzebujący niczym jej nie podpadł, to nawet pomoże, lecz ci, do których ma urazę niech nawet nie liczą na to, że Leloo choćby kiwnie palcem, aby im pomóc… No chyba, że mogłaby jakoś na tym skorzystać.

Nikt jednak nie wie, jak bardzo emocjonalna i impulsywna jest Leloo, gdyż tylko nielicznym bliskim to okazuje. Pod maską opanowania skrywa w sobie wiele sprzecznych emocji, które utrudniają jej przystosowanie się do życia w społeczeństwie. Żyje w przeświadczeniu, że dla każdego, nawet dla członków swojej rodziny, jest wybrykiem natury. Wszystko przez żywioł, którym przyszło jej władać i który uważa za swoje przekleństwo, a inni przez niego widzą w Loo zagrożenie. Leloo w rzeczywistości bardzo pragnie akceptacji ze strony jej otoczenia, ale jednocześnie nie jest w stanie tego okazać. To samo ma z miłością (zarówno rodzinną jak i romantyczną), odrzuca ją, choć jednocześnie tak bardzo jej potrzebuje. Jeśli natomiast chce subtelnie okazać oznaki troski o wiele częściej przekazuje ją za pomocą gestów niż słów, gdyż nawet przed samą sobą nie umie się przyznać, że druga osoba jest dla niej ważna i jak bardzo pragnie jej dobra i szczęścia.

Aparycja: Jak to typowa alseida, Leloo posiada cechy wyglądu typowe dla owada, a w jej przypadku ćmy. Charakterystyczne, pomarańczowe czułki, przypominające wachlarze, ciemne oczy z płomienno-pomarańczowymi tęczówkami, ciekawe wzory na ciele, formujące coś na kształt skrzydeł oraz puszyste futerko wokół szyi, na klatce piersiowej, głowie, ogonie i łapach- te elementy pochodzą od wspomnianego wcześniej motyla nocnego. Do tego z tych części ciała często można ujrzeć osypujący się, lekko świecący pyłek nieznanego pochodzenia i o nieznanych właściwości.

Umaszczenie ma w większości w odcieniu jasnego piasku z kremowym podszyciem oraz elementami barwy mlecznej kawy. Szczególnie ciekawie prezentuje się pyszczek Loo, gdzie pod oczami znajdują się kropki koloru kremowego, jasnobrązowego i pomarańczowego, a brązowy nos ozdobiony jest u góry obwódką barwy pomarańczowej. Ten sam kolor zdobi też jej podbródek, czułki, uszy, pazurki, grzbiet, koniec ogona a nawet kuliście zakończone rzęsy.

Jest alseidą dość niską i odrobinę przysadzistą ale w żadnym razie nie otyłą. Głównie futro sprawia, że wygląda bardziej puszyście. Budową swojego ciała przypomina kota, mimo lekko „pełniejszej” sylwetki jest elastyczna i gibka, choć słabsza fizycznie, a jej ostre pazury mogą się wysuwać i chować jak u wcześniej wspomnianych futrzaków. Do tego posiada też duże, puszyste uszy.

Powiązania: 

Otylia (♀) i Goian (♂) ~ rodzice ~ między Loo a jej rodzicielami nie wytworzyła się żadna szczególna więź. Za szczeniaka zajmowała się nią głównie surowa matka, która chciała wszelkimi metodami pomóc swojej córce i synowi w opanowaniu ich „przeklętego” żywiołu. Leloo ma nieco cieplejsze relacje ze swoim ojcem, lecz i tak nie są one perfekcyjne.

Lumoz (♂) ~ młodszy brat z miotu ~ jedyna osoba, której naprawdę ufa, gdyż razem przeżyli podobne, niezbyt przyjemne chwile w izolacji od reszty społeczeństwa. Choć relacja między rodzeństwem zdaje się być dość specyficzna i oboje często nawzajem się drażnią, to i tak widać, że Loo jest w stanie rzucić się z pazurami na każdego, kto choćby skrzywdzi jej brata i wie, że on także oddałby za nią życie. Największym zgrzytem w ich więzi jest piromania Lumoza, która w połączeniu z jego żywiołem daje coraz gorsze i niebezpieczne efekty, które Loo stałe musi zwalczać, lecz kończy jej się cierpliwość do brata mimo, że bardzo mu współczuje 

Elurrari (♀), Izeia (♀), Nuit (♂), Soriel (♂), Drydia (♀), Khaki (♀) ~ rodzeństwo ~ prawdę mówiąc Leloo ledwo ich zna. Stosunki między nią a resztą rodzeństwa są raczej neutralne z drobnymi spięciami spowodowanymi charakterkiem Loo. Ona sama raczej nic do nich nie ma tak długo, dopóki ci nie zawracają jej głowy bez przyczyny.

Partner: Brak. Stale mówi, że świetnie radzi sobie bez niego, ale gdzieś w głębi czuje, że bardzo potrzebuje kogoś tak jej bliskiego.

Potomstwo: Brak i lepiej, żeby tak zostało 

Historia: Leloo urodziła się jako druga z aż ośmiu szczeniąt Otylii i Goiana- pary alseid z królestwa Hostotsu. Na początku nic nie zapowiadało, że życie jej i jej młodszego brata, Lumoza, potoczy się tak, jak ostatecznie miało to miejsce, lecz wszystko zmieniło się po kilku miesiącach wraz z odkryciem magii żywiołów u niektórych ze szczeniąt. Rodzice tej licznej gromadki byli mocno zaniepokojeni, gdy okazało się, że Leloo i Lumoz otrzymali dar władania ogniem. A właściwie czemu tak? Cóż, wynikało to z kwestii bezpieczeństwa, bowiem królestwo mieściło się w bardzo gęstej puszczy, przez którą przepływał tylko jeden niewielki strumyczek. Ryzyko pożaru było więc wielkie, a środków do ugaszenia go niewiele. Do dziś zresztą część tego społeczeństwa zmaga się z traumą po ogromnym pożarze, który wybuchł na skutek nieumyślnego użycia ognia 15 lat temu, a który niemal strawił całą puszczę…

Nie byli oni oczywiście jedynymi alseidami z władającymi ogniem, lecz u takich osobników zwykle starano się stłumić ten żywioł na wszelkie sposoby. Otylia jednak widziała w swoich dzieciach potencjał, a przynajmniej bardzo chciała w to wierzyć. Za zgodą przywódcy i starszyzny odizolowała dwójkę swoich dzieci od reszty rodzeństwa, rówieśników i społeczeństwa, chcąc, aby ci nie rozpraszali się podczas nauki i żeby przypadkiem podczas treningów nie doprowadzili do pożaru. Musiała też szybko nauczyć je kontrolować swoje emocje, które często powodowały utratę panowania nad ich mocami, co na szczęście udało się dość szybko. Leloo wraz z bratem jednak bardzo chcieli znów mieć kontakt z rodzeństwem i innymi szczeniakami, byli nawet gotowi zgodzić się na stłumienie swoich mocy, lecz Otylia nie zamierzała się poddać. Ostatecznie więc oboje zdecydowali się pogodzić ze swym losem.

W końcu nadszedł czas, gdy ich rodzicielka całkowicie zniosła ich izolację i pozwoliła znów żyć ze społeczeństwem, lecz Loo i Lumoz mieli spore problemy z przystosowaniem się do nowego życia. Często pakowali się w kłopoty, czego jednak nie robili specjalnie, lecz ich trudne charakterki sprawiały, że nie każdy dawał temu wiarę. Bezpiecznie czuli się tylko w swoim towarzystwie, ale ostatecznie fakt, iż spędzili ze sobą 2 lata swojego życia w zamkniętej przestrzeni sprawiły, że wytworzyła się między nimi silna ale też toksyczna więź. Nie mogli żyć bez siebie, choć najczęściej mieli ochotę siebie nawzajem pozabijać.

Widząc jak źle rodzeństwo radzi sobie ze swoim nowym życiem i jak zły wpływ ma to na nastroje w ich społeczeństwie (i dalej trochę ze strachu przed żywiołem jakim władali) przywódca zadecydował o rozdzieleniu tej dwójki i wysłaniu ich na misję w celu rozpoznania zamiarów w dwóch innych ugrupowaniach mieszczących się niedaleko królestwa. Uznali, że ich umiejętności sprawdzą się idealnie do tego zadania, które było dość ważne, gdyż królestwu bardzo zależało na silnych sojusznikach, którzy mogliby ich obronić w razie niespodziewanego ataku, a wiedza alseid odnośnie lasu, ziół i zwierząt przydałyby się niejednej sforze. Leloo od samego początku wiedziała, że rządzący postanowili po prostu pozbyć się problemu, jakim byli ona i Lumoz, ale jednocześnie nie mogła nic z tym zrobić. W końcu wyruszyła na misję, która brzmiała „Dołącz do grupy istot broniącej drzewa, zrób rozpoznanie, poznaj ich cele i nastawienie do innych i przekaż informacje dowództwu”. Pozostaje pytanie, czy naprawdę jedynym celem Loo stanie się wykonanie misji, czy może jednak znajdzie u strażników coś więcej…

Umiejętności: Ze względu na fakt iż jest alseidą posiada umiejętności, którymi dysponuje ćma. Specyficznie wyglądające oczy sprawiają, że w ciemnościach widzi zdecydowanie lepiej niż inni, a czułki stanowią dodatkowe narzędzia zmysłowe. Dzięki temu generalnie słyszy i czuje trochę więcej niż inni, co, choć niewątpliwie ma swoje plusy, niejednokrotnie może wprowadzić ją w stan oszołomienia w przypadku dużej ilości bodźców.

Inną kwestią są jej umiejętności magiczne związane z ogniem. Nie są one nie wiadomo jak dobrze rozwinięte i opanowane, narazie ograniczają się one do odporności na ogień oraz wytworzenia niewielkiego płomyczka. Cały czas jednak próbuje okiełznać ten żywioł, aby w przyszłości pomóc innym osobnikom z jej rodzinnego stada.

Oprócz tego warto też wspomnieć o jej ogromnej wiedzy na temat leśnych stworzeń i roślinności, której potrzebuje jako przyszły druid, oraz o dobrze rozwiniętej umiejętności wspinaczki (głównie na drzewa). 

Głos: „Burned” Grace VanderWaal 

Ciekawostki:

~ Jej przyjacielem jest ćma z gatunku Admetowis. Czasem można go ujrzeć przesiadującego w futrze Leloo lub latającego w jej towarzystwie. Alseida woła na niego „Mheeto”.

~ Dla alseidy ćmy oraz świetliki są istotami wręcz nietykalnymi. To pierwsze jest raczej jasne, lecz powód jej szczególnego uwielbienia tych drugich zna tylko sama Loo

~ Po rozstaniu z bratem zdaje się być wiecznie sfrustrowana i bardzo za nim tęskni 

~ Jest najmniejsza z rodzeństwa 

~ Cierpi na lęk przed bliskością

~ Jej pomarańczowe odmiany, czułka i oczy mogą świecić wedle jej woli lub w nagłym przypływie silnych emocji (raczej tych negatywnych)

~ Jest wyjątkowo przewrażliwiona na punkcie ognia. Przy nim jest wiecznie spięta ze strachu, że żywioł którym włada może wyrządzić komuś krzywdę i bardzo często upomina innych, aby nie bawili się ogniem

~ Ze względu na specyficzną budowę jej oczu są one dość wrażliwe na światło. Raczej nie spotkasz jej na otwartej polanie w pełnym słońcu

~ Nie lubi pływać, gdyż wtedy jej gęste futro staje się ciężkie i nie wygląda już tak dostojnie

~ Najbardziej aktywna jest nocą, a w dzień organizuje sobie jedynie krótkie drzemki. Generalnie mało sypia, ale jakoś nie przeszkadza jej to

~ Jest głównie roślinożercą, lecz od czasu do czasu zje jakieś ptactwo albo gryzonia

~ Leloo przywykła do spania w zwartej grupie z rodzeństwem, gdyż wbrew pozorom futro alseid nie chroni dobrze przed zimnem. Nie wie jednak jak w obecnej sytuacji będzie sobie radzić w chłodniejszych porach roku

~ Mimo żalu Leloo do alseid z królestwa jest silnie związana z miejscem, z którego pochodzi, choć w pewnym sensie czuje się, jakby została wygnana z tamtych terenów 

Nick na chacie: Nasari Nasa